"Pulsa Dinura" - kabalistyczna klątwa?

Autor: Kormak
8 lutego 2006

Od 50 lat co jakiś czas w gazetach izraelskich pojawiają się doniesienia o kolejnych osobach, na które rzucono starożytną klątwę. Wśród jej ofiar wymienia się m.in. premierów Itzhaka Rabina czy ostatnio Ariela Szarona. Jak głosi powiedzenie w Izraelu, polityk nie osiągnął tam niczego, jeśli nie rzucono na niego klątwy, potocznie zwanej pulsa dinura.

Pulsa diNura, Pulsa D’Nora lub Pulsa Denoura oznacza po aramejsku ogniste bicze. Inne tłumaczenia to język ognia, ognista kula, ognisty wybuch. Ma to być kabalistyczny rytuał, w którym prosi się Boga o ukaranie tego, który zgrzeszył. Jest ona częstym narzędziem w politycznych porachunkach w Izraelu. Na początku XX wieku pulsa dinura miała zostać rzucona na Eliezera Ben Yehudę. Ten lingwista jest odpowiedzialny za odrodzenie języka hebrajskiego jako języka mówionego. Wcześniej Żydzi komunikowali się przede wszystkim w jidysz, a hebrajski był językiem świętym, używanym podczas liturgii. Swoim uczynkiem Yehuda ściągnął na siebie gniew ortodoksów. Klątwę tą rzucano również na przeróżnych archeologów, polityków i pisarzy.

ZNANE OFIARY KLĄTWY

Szczególnie głośno było o pulsa dinura po zamachu na premiera Itzchaka Rabina (po prawej) w 1995 roku. Na miesiąc przed jego śmiercią, podczas święta Rosz Haszana (Święto Trąb, pierwszy dzień kalendarza żydowskiego) grupa skrajnie prawicowych ekstremistów miała odprawić ceremonię rzucenia tej klątwy. Wśród nich był Avigdor Eskin, członek ultranacjonalistycznej organizacji Gush Emunim (Blok Wiernych). Przytoczył on dokładną treść klątwy, oto jej fragment:

(...) Anioły zniszczenia uderzą w niego. Jest przeklęty, gdziekolwiek się uda. Jego dusza natychmiast opuści jego ciało... i nie przeżyje on miesiąca. Mroczna będzie jego ścieżka, a anioły Pana będą go ścigać (...) Niech będzie przeklęty, przeklęty, przeklęty! (...)

W lipcu 2005 roku media izraelskie doniosły, że identyczną klątwę wymierzono w Ariela Szarona (po lewej). Powodem było jego wycofywanie żydowskich osadników z Gazy, co było kluczowym elementem palestyńskiego procesu pokojowego. Przeciwnicy tego planu zgromadzili się na starym cmentarzu Rosz Pina, gdzie poprosili Anioła Śmierci o zabicie premiera. Zgromadziło się tam ponad 20 mężczyzn, w tym dziesięciu rabinów i kabalistów. Przewodził im rabin Josef Dayan, przewodzący organizacji Malchut Israel, która za cel stawia sobie restaurację monarchii z rodu Dawida w Izraelu. Dayan jest przeciwnikiem procesu demokratycznego w tym kraju i nawołuje do bojkotu wyborów. Odpowiada on również za rzucenie pulsa dinura na Itzchaka Rabina.

Ceremonię odprawiono przy grobie Szlomo Ben Josefa, ekstremisty żydowskiego, którego skazano na śmierć w 1936 roku. Wśród jego zbrodni wymienić można m.in. ostrzelanie autobusu pełnego Arabów. Podobne sceny miały miejsce w sierpniu 2005, kiedy to osadnicy żydowscy w ten sposób chcieli zatrzymać proces pokojowy. Kiedy poinformowano Ariela Szarona, że stał się celem pulsa dinura, zaśmiał się tylko i zapytał, kiedy może się spodziewać jej skutków. Kiedy doznał rozległego wylewu, dla wielu osób stało się jasne, że był to właśnie ów skutek. Lekarze z przekąsem zauważyli, że winić należy raczej otyłość i wiek pacjenta (77 lat).

Ale premierzy Izraela nie są jedynymi znanymi ofiarami tej klątwy. Najsłynniejszymi ofiarami mieli być członkowie klanu Kennedych. Pogłoski te pojawiają się wśród Żydów od lat 40-tych XX wieku. Wówczas to Joseph Kennedy (po prawej), ówczesny ambasador Stanów Zjednoczonych w Wielkiej Brytanii miał pokłócić się ze znanym rabinem z Polski, Aaronem Kotlerem. Ten miał rzucić pulsa dinura, czego skutkiem rzekomo były zamachy na prezydenta Johna F. Kennedy’ego i jego brata Roberta. Wśród innych nieszczęść klanu należy wymienić chociażby śmierć w niejasnych okolicznościach Johna F. Kennedy’ego Juniora. Te i inne wydarzenia tylko wzmacniały przekonanie opinii publicznej, że nad rodziną Kennedych ciąży klątwa.

ŹRÓDŁA LEGENDY

Przyjrzyjmy się jednak pochodzeniu klątwy. Czy rzeczywiście jej korzenie tkwią w kabale i gdzie można znaleźć jej pełną treść? W babilońskiej wersji Talmudu wspomina się o użyciu sześćdziesięciu pulsa dinura w celu zdyscyplinowania anioła Metatrona. Zohar (Księga Blasku), najważniejsze kabalistyczne dzieło, wspomina o pulsa d’nura jako o boskiej karze wymierzonej w kogoś, kto nie wypełnia religijnych zobowiązań.

Co interesujące, żadna z wydanych książek o kabale nie przytacza treści tej klątwy. Jak twierdzi wielu ekspertów, pojmowanie pulsa dinura jako magicznej klątwy jest błędem. Błędnie utożsamiana jest ona z nurtem kabały, zwanym Ma’asit (kabała praktyczna). Dwóch badaczy, dr Dov Schwartz z uniwersytetu Bar-Ilan oraz ultraortodoksyjny działacz Mosze Blau, przestudiowało dokładnie dostępne teksty źródłowe i konsultowało się z najznamietnijszymi kabalistami. Ich wniosek jest jednoznaczny: nie ma czegoś takiego jak taka klątwa. Najczęściej termin pulsa dinura odnosi się do Boga, który karze anioły, a nie do ludzi rzucających klątwę na grzeszników. Według Schwartza i Blaua w dzisiejszych czasach pulsa dinura jest nową formą ekskomuniki (herem), wykluczenia Żyda ze społeczności za jego występki. Jednym z pierwszych, którzy mieli użyć tego terminu, miał być Amram Blau, lider antysyjonistycznego ugrupowania Natorej Karta. W 1958 roku jedna osoba miała umrzeć w tajemniczych okolicznościach po tym, jak nałożono na nią herem.

Rabin Ariel Ben Tzadok z chicagowskiej jesziwy Benei N’Vi’Im opublikował artykuł The Pulsa D’Nora. The ‘Tongue Of Fire’ Curse Placed Upon The Wicked, w którym dokładnie opisuje wszelkie nieporozumienia związane z tą klątwą. Jego celem było rozwianie wątpliwości i uspokojenie wielu osób, że nie powinni ulegać paranoi, która ogarnęła Izrael.

Jak przypomina rabin Tzadok, magia jest surowo zakazana w Torze. Judaizm nie toleruje magicznych praktyk. Co więcej, żaden rabin czy kabalista nie ma prawa wydawać wyroku śmierci na innego człowieka. Według Tory skazać Żyda na śmierć może wyłącznie koszerny sanhedryn za złamanie konkretnych biblijnych praw – i to dopiero po procesie. Jednak takich uprawnień nie posiada żaden sanhedryn w Izraelu od czasów pierwszej Świątyni.

Pulsa dinura była ostatecznym środkiem stosowanym wobec osoby uznanej za złą i stanowiącą zagrożenie dla narodu żydowskiego, w sytuacji, kiedy zawiodła ludzka sprawiedliwość. Jest to zestaw modlitw, w których prosi się Boga o osądzenie takiego człowieka. Jeśli Bóg uzna go winnym, ukarze go i usunie zagrożenie ze strony takiej duszy. Użycie pulsa dinura jest jednak równie niebezpieczne dla wykonującego. Bóg bowiem najpierw osądza tego, kto zwraca się do niego o ukaranie innego człowieka. Jeśli szukający sprawiedliwości sam nie jest prawy, boskie płomienie ognia obrócą się przeciwko niemu.

Pozostaje już indywidualną sprawą wiara w skutki. Czy niewierzący nie mają się czego obawiać ze strony takiej klątwy? Czy w ogóle istnieje coś takiego jak klątwa? Jedno jest pewne: niektórzy wierzą w moc pulsa dinura i jej rzucenie na jakąś osobę może być katalizatorem pewnych czynów. Czy zamach na Itzchaka Rabina był bezpośrednim skutkiem klątwy, czy może raczej zabójca chciał poprzez swój czyn sprawić, że pulsa dinura się spełni? A może oba wydarzenia – klątwa i zamach – nie miały ze sobą nic wspólnego? Tak czy owak ogniste bicze żydowskiego Boga od dziesiątków lat są stałym elementem politycznego życia w Izraelu. Jak widać, nie tylko ekstremiści islamscy (w krajach arabskich) czy chrześcijańscy (w USA) mają monopol na mariaż mistycyzmu z aktami terroru. Dla tych, którzy rzucili klątwę na Ariela Szarona, jego stan jest z pewnością dowodem na to, że pulsa dinura działa.

Źródła:

- Wikipedia

- The Sharon Death Curse, Therese Taylor, Fortean Times #206

- The Pulsa D’Nora. The ‘Tongue Of Fire’ Curse Placed Upon The Wicked, HaRav Ariel Bar Tzadok

Podyskutuj o tym artykule na forum!


blog comments powered by Disqus